Dlaczego po remoncie łazienki parują lustro i szyby
Para osadzająca się na lustrze i szybach po remoncie łazienki to niemal zawsze skutek błędów w wentylacji, a nie wad samych armatury czy ogrzewania. Najczęstsza przyczyna to zbyt szczelne okna i drzwi, które nie przepuszczają powietrza. W nowym budownictwie lub po wymianie stolarki okiennej w łazience brakuje dopływu świeżego powietrza, więc wilgoć nie ma jak uciec. Drugi typowy błąd to kratka wentylacyjna zasłonięta szafką, zabudowana płytą GK lub podłączona do kanału, który nie ma ciągu. Trzeci — wentylator włączany razem ze światłem, wyłączany po minucie, gdy wilgotność w pomieszczeniu wciąż jest wysoka.
Kolejnym problemem bywa podciecie drzwi. Jeśli dolna szczelina ma mniej niż 1,5 cm, powietrze nie ma jak wpłynąć do łazienki, a wilgoć krąży w zamkniętym obiegu. Podobnie działa zbyt ciasno dopasowana uszczelka w drzwiach. Czasem winna jest też sama kratka — zbyt mała średnica przewodu, brak komina wentylacyjnego albo podłączenie okapu kuchennego do tego samego kanału. Wtedy nawet nowy wentylator nie pomoże. Warto sprawdzić, czy przewód jest drożny i czy nie został zatkany gruzem podczas remontu. Jeśli nie masz pewności, jak to zweryfikować, skorzystaj z porad zebranych na projektowaniewnetrzblog.pl, gdzie opisano krok po kroku, jak diagnozować ciąg i jakie koszty wiążą się z poprawkami.
Naprawę zacznij od najprostszych rzeczy. Zwiększ szczelinę pod drzwiami do co najmniej 2 cm lub zamontuj kratkę nawiewną w drzwiach. Sprawdź, czy kratka wywiewna nie jest zastawiona i czy wentylator ma odpowiedni wydatek — dla łazienki to minimum 50 m³/h. Jeśli wentylacja grawitacyjna nie działa, rozważ wentylator z czujnikiem wilgotności i opóźnieniem wyłączenia. Pamiętaj też o ogrzewaniu — zimne lustro i szyby parują szybciej, więc warto zadbać o równomierną temperaturę w pomieszczeniu. Czasem wystarczy też zmienić nawyk: zostawiać drzwi otwarte po kąpieli na kilka minut.
Gdy mimo tych zabiegów para nie znika, problem może leżeć w samym kanale wentylacyjnym — zapchany, nieszczelny lub po prostu za krótki. Wtedy konieczna jest wizyta kominiarza albo instalatora, który zmierzy ciąg i sprawdzi, czy przewód nie jest podłączony do innego pomieszczenia. Nie ignoruj też nawiewników w oknach — jeśli ich nie ma, zamontuj je. Bez dopływu powietrza żaden wentylator nie wyciągnie wilgoci. Po remoncie warto zrobić test: zapal świeczkę przy kratce — jeśli płomień nie odchyla się, ciągu nie ma. To najszybszy sposób, by potwierdzić, że problem tkwi w wentylacji, a nie w lustrze.